Blog poświęcony rozwojowi osobistemu, duchowemu i religijnemu pisany przez wieloletniego Praktyka.
Belka

Popularne posty:

Belka

Menu:

Belka

Polecane strony:

Samobójca z depresją

Strona dla osób zmagających się z własną niemocą.


Wiara jest super

Blog o pogłębianiu i ożywianiu swojej wiary.


Wiedza jest super

Blog o szeroko rozumianej wiedzy.


Zabawne obrazki

Strona z zabawnymi obrazkami.


Recenzje stron

Wartościowe opisy i rekomendacje stron internetowych. Polecam!


Belka
czwartek, 19 maja 2016

Polecane materiały (książki, e-booki i audiobooki):

 e-booki  e-booki  e-booki  e-booki

 

Wstęp

    Pozostając jeszcze przy rekomendacji wartościowej literatury duchowej, proponuję zapoznać się z kolejną książką Anthonego de Mello pt. „Wezwanie do miłości”. Jest ona dalszym ciągiem i uzupełnieniem najsłynniejszej jego książki, czyli Przebudzenie i stanowi z nią integralną całość.

    Poniżej prezentuję fragmenty „Wezwania do miłości”, aby dać podgląd wartości wspomnianej książki.


Wezwanie do miłości

 

Wezwanie do miłości – Anthony de Mello

    Proponuję ci rozważyć następującą przypowieść, która jest obrazem życia. Autobus pełen turystów przemierza przepiękną okolicę; wokoło pełno jest jezior, gór, rzek i łąk. Ale zasłony w oknach są opuszczone i turyści nie mają najmniejszego pojęcia o tym, jaki widok rozpościera się na zewnątrz autobusu. Spędzają podróż na sprzeczkach, kto powinien zająć najbardziej honorowe miejsce w autobusie, kogo powinno się oklaskiwać, kto jest najbardziej godny zainteresowania. I tak to trwa aż do końca podróży.

    Jeśli jesteś nieszczęśliwy, to dlatego, że cały czas myślisz raczej o tym, czego nie masz, zamiast koncentrować się na tym, co masz w danej chwili.

    To nie świat i ludzie wokół ciebie czynią cię szczęśliwym lub nieszczęśliwym, ale twoje myślenie.

    Jeśli przyjrzysz się, z czego się składasz i w jaki sposób funkcjonujesz, odkryjesz, że wewnątrz twojej głowy znajduje się cały program, cały system wymagań, jaki powinien być świat, jaki powinieneś być ty sam i czego powinieneś pragnąć. (…) Twój komputer został załadowany instrukcjami, jak ma działać, przez twoich rodziców, społeczeństwo, twoją kulturę, religię i całe twoje dotychczasowe doświadczenie. (…) Gdy jego żądania zostaną zaspokojone, komputer pozwala ci, byś czuł się spokojny i szczęśliwy.

    Jeśli pragniesz być szczęśliwy, to musisz zrozumieć, że sprawą najważniejszą nie są twoje wysiłki, dobra wola czy szlachetne pragnienia, lecz jasne zrozumienie, w jaki sposób zostałeś zaprogramowany. Zwykle scenariusz jest następujący. Przede wszystkim twoje społeczeństwo i twoja kultura wyrobiły w tobie przekonanie, że nie możesz być szczęśliwy bez pewnych osób i bez określonych przedmiotów. Rozejrzyj się wokół siebie: wszędzie ludzie budują własne życie, wierząc bez reszty, że na przykład bez pieniędzy, władzy, sukcesu, akceptacji, dobrej opinii, miłości, przyjaźni, duchowości, Boga – nie mogą być szczęśliwi. A jak wygląda twoja konkretna sytuacja?

    Pozbywanie się przywiązań jest zadaniem wręcz zachwycającym, o ile narzędziem, którego w tym procesie używasz, nie jest siła woli ani rezygnacja, lecz widzenie. Jedyne, czego ci potrzeba, to otworzyć oczy i zobaczyć, że przedmioty, do których jesteś przywiązany, nie są ci niezbędne, że byłeś zaprogramowany, poddany praniu mózgu prowadzącemu do myślenia, że nie możesz być szczęśliwy, albo że nie możesz żyć bez tej konkretnej osoby czy rzeczy.

    Tragedia każdego przywiązania polega na tym, iż jeśli jego przedmiot nie zostanie osiągnięty, to staje się przyczyną nieszczęścia. Jeśli jednak go osiągniesz, nie stajesz się szczęśliwy – zwykle jest źródłem krótkich przyjemności, po których następuje znudzenie; towarzyszy mu zawsze, co jest oczywiste, lęk, iż można go utracić.

    Natura przywiązań jest taka, że nawet jeśli w ciągu dnia uda ci się zaspokoić wiele z nich, to jedno, którego nie zaspokoisz, będzie cię dręczyć i uczyni cię nieszczęśliwym.

    Jeśli nauczysz się cenić zapach tysiąca kwiatów, nie przywiążesz się kurczowo do jednego i nie będziesz cierpiał, jeśli go nie dostaniesz. Jeśli masz tysiąc ulubionych przysmaków, utrata jednego nie zostanie nawet zauważona i nie naruszy twego szczęścia. To właśnie twoje przywiązania uniemożliwiają ci szerszy, bardziej zróżnicowany rozwój rozumienia i smakowania rzeczy i ludzi.

Część 1    1/3    Część 2>

 

e-booki  e-booki  e-booki  e-booki

 

Ciekawe artykuły:

 

    Zapoznaj się z innymi artykułami. Przejdź do zakładki Spis artykułów.



wtorek, 10 maja 2016

    Wyobraź sobie, że znajdujesz się w kiepskiej formie, w złym nastroju, ale ktoś pokazuje ci piękną okolicę. Krajobraz jest piękny, jednak twój minorowy nastrój nie pozwala ci zobaczyć czegokolwiek. Kilka dni później przechodzisz tą samą drogą i mówisz: „Wielkie nieba, gdzie ja byłem, że tego nie widziałem?”. Wszystko staje się piękne, kiedy ty się zmieniasz.

    Widzimy ludzi i rzeczy nie takimi, jakimi są, ale takimi, jakimi my jesteśmy. Dlatego, kiedy dwie osoby patrzą na coś czy na kogoś, reagują w odmienny sposób. Postrzegamy rzeczy lub osoby nie takimi, jakimi one są, ale zależnie od tego, jacy my jesteśmy.

    Przyjemne doświadczenia dodają życiu uroku. Doświadczenia bolesne tego nie zapewniają. Jednak doświadczenia przyjemne – choć dodają uroku – same w sobie nie mogą prowadzić do rozwoju. Do rozwoju wiodą bolesne doświadczenia. Cierpienie wskazuje na istnienie w tobie takich obszarów, które są jeszcze nie rozwinięte, które muszą dojrzeć, ulec transformacji i zmianie.

    Pełnia świadomości, szczęście – nazywaj to jak chcesz – jest porzuceniem iluzji, osiągnięciem stanu, w którym widzisz rzeczy takimi, jakimi są naprawdę: na tyle, na ile istota ludzka jest w stanie tak postrzegać, a nie tak, jak chce twoje „ja”. Porzuć iluzje, przyglądaj się rzeczom, ujrzyj rzeczywistość. Ilekroć jesteś nieszczęśliwy, tylekroć musiałeś rzeczywistości coś od siebie dodać. I ten dodatek cię unieszczęśliwia.

    Jeśli przestaniecie patrzeć na rzeczywistość przez pryzmat swych pojęć, nigdy nie będziecie znudzeni. Każda najmniejsza rzecz jest niepowtarzalna. Każdy wróbel różni się od innych wróbli, choć tak bardzo są do siebie podobne.

    Jesteś więźniem własnych pojęć? Chcesz wydostać się z wiezienia? To patrz, obserwuj, spędzaj całe godziny na obserwacji. „Obserwacji czego?” – pytasz. Czegokolwiek. Twarzy ludzi, kształtów drzew, lotu ptaka, stosu kamieni, wzrostu trawy. Wejdź w kontakt z rzeczami, patrz na nie.

    Prawdziwa świadomość donikąd nie dąży, niczego nie osiąga.

    Zwolnij tempo i smakuj, wąchaj, słuchaj, pozwól swym zmysłom powrócić do życia. Jeśli szukasz królewskiej drogi do mistycyzmu, usiądź spokojnie i wsłuchaj się we wszystkie dźwięki wokół ciebie. Nie zatrzymuj się na żadnym z nich; staraj się usłyszeć je wszystkie. Och, kiedy twe zmysły zostaną odblokowane, ujrzysz cuda.

    Życie to odrzucanie wszelkich przeszkód i zanurzanie się w chwili obecnej z całą świeżością.


< Część 2    1...3/3 



 

Ciekawe artykuły:

 

    Zapoznaj się z innymi artykułami. Przejdź do zakładki Spis artykułów.



czwartek, 05 maja 2016

Polecane materiały (książki, e-booki i audiobooki):

 e-booki  e-booki  e-booki  e-booki



    Kiedy byłeś na kogoś zły, czy byłeś świadom tego, że jesteś po prostu zły, czy też identyfikowałeś się ze swą złością? Czy później, kiedy miałeś chwilę czasu, przeanalizowałeś swoje doświadczenie i starałeś się je zrozumieć? Z czego ta złość się brała? Co ją spowodowało? Nie znam innej drogi do świadomości. Można jedynie zmieniać to, co poddaje się zrozumieniu. Nie rozumiesz i nie uświadamiasz sobie tego, co tłumisz. Wówczas się nie zmieniasz. Ale kiedy to coś zrozumiesz, to i to się zmieni.

    Wszelkie zło pochodzi ze strachu i każdy gwałt z niego się bierze. Osoba rzeczywiście pozbawiona agresji jest osobą, która nie ma w sobie strachu. Gdy obawiasz się czegoś, stajesz się zły.

    Jeśli pragniecie swego przebudzenia, jest rzeczą niezmiernie ważną, by rozpocząć to, co nazywam „samoobserwacją”. Uświadom sobie to, co mówisz, to, co robisz, bądź świadom tego, co myślisz, bądź świadom tego, jak działasz. Bądź świadom swych motywów, tego, skąd one się biorą.

    Co sobie uświadamiasz, to też kontrolujesz; to, czego sobie nie uświadamiasz, kontroluje ciebie. Zawsze jesteśmy niewolnikami tego, czego sobie nie uświadamiamy: jeśli coś sobie uświadomisz, uwolnisz się od tego. To coś jest oczywiście nadal w tobie, jednak nie stanowi dla ciebie przeszkody. Nie kontroluje cię, nie zniewala.

    Jak mówią mistrzowie Zen: „Nie szukaj prawdy, po prostu odrzuć swoje poglądy”. Odrzuć swoje teorie, nie szukaj prawdy. Prawda nie jest czymś, czego się szuka, ona jest. Jeśli przestaniesz tkwić przy swoich poglądach, pojmiesz to.

    Cierpienie jest znakiem braku kontaktu z prawdą. Cierpienie dane jest ci po to, abyś otworzył oczy na prawdę, żebyś mógł zrozumieć, że gdzieś jest jakiś fałsz, tak samo, jak ból fizyczny mówi o jakiejś niewydolności, o chorobie. Cierpienie wskazuje na istnienie fałszu. Wyzwala się w kolizji z rzeczywistością. Kiedy twoje złudzenia zderzają się z rzeczywistością, kiedy fałsz zderza się z prawdą, wówczas pojawia się cierpienie. Poza tym nie ma cierpienia.

    Szczęście jest naszym stanem naturalnym. Szczęśliwość jest naturalnym stanem małych dzieci, do których Królestwo należy aż do chwili, gdy je powstrzymamy i zarazimy głupotą społeczeństwa i kultury. Aby zdobyć szczęście, nie potrzebujesz niczego robić, bo szczęścia zdobyć nie można. Czy ktoś z was wie dlaczego? Ponieważ już je mamy. Jakże można zdobyć coś, co już się posiada? Dlaczego wobec tego nie doświadczacie go? Ponieważ musicie coś odrzucić. Musicie zrezygnować ze złudzeń. Aby być szczęśliwym, niczego nie trzeba dodawać, trzeba coś jedynie odrzucić. Życie jest łatwe, jest zachwycające. A jeśli jest trudne, to jedynie z powodu waszych złudzeń, waszych ambicji, waszej chciwości i nienasycenia. Czy wiecie, skąd to wszystko się bierze? Z utożsamiania się z rozmaitego rodzaju etykietkami.

    Negatywne uczucia istnieją w tobie, nie w otaczającej cię rzeczywistości. Nie trudź się, by ją zmieniać.

< Część 1    2/3    Część 3 >

 

 

  e-booki  e-booki  e-booki  e-booki

 

Ciekawe artykuły:

 

    Zapoznaj się z innymi artykułami. Przejdź do zakładki Spis artykułów.



poniedziałek, 02 maja 2016

Polecane materiały (książki, e-booki i audiobooki):

e-booki  e-booki  e-booki  e-booki

 

Wstęp

    „Przebudzenie” – najsłynniejsza książka Anthonego de Mello, to podstawowa literatura dla każdego, kto chce zająć się rozwojem duchowym lub pragnie zapoznać się z zagadnieniami rozwoju duchowego człowieka, niekoniecznie związanego z religią.

    Autor, będąc hinduskim jezuitą, łączył w swojej pracy tradycyjną mistykę europejską z filozofią i mistyką Wschodu, ubogacając duchowość chrześcijańską o standardy dalekowschodniego rozumienia człowieka.

    Niniejsza książka podaje współczesnemu zabieganemu człowiekowi odkrywczą prawdę, że model życia lansowany powszechnie nie jest jedyny, ani tym bardziej najlepszy, że można żyć inaczej i – co najważniejsze – lepiej, zaznając niczym nie skrępowanego, trwałego szczęścia.

    Treści zawarte w tej książce przewartościowują nasze myślenie o życiu i nas samych, wykazując, jak wiele zła sami wnosimy w swoje życie poprzez narzucone nam ograniczenia i nieodpowiednie podejście. To świetny poradnik życiowy dla wszystkich osób szukających szerszego spojrzenia na życie i siebie samego.

    Poniżej prezentujemy liczne fragmenty, które w sposób niedoskonały pokazują wartość książki. Aby poznać jej pełną wartość, należy przeczytać przynajmniej jeden cały rozdział, do czego zachęcamy. Naprawdę warto.

 

Przebudzenie

 

Przebudzenie – Anthony de Mello

    To, co czujemy i myślimy, stanowi zazwyczaj iluzję wyprodukowaną przez nasze głowy, łącznie z tym wszystkim, co dotyczy pomocy udzielanej nam przez innych ludzi.

    Bardzo trudno się obudzić, kiedy się jest zahipnotyzowanym tak, aby w skrawku starej gazety widzieć czek na milion dolarów. Jak trudno jest oderwać się od tego skrawka starej gazety!

    Kiedy coś zwalczasz, wiążesz się z tym na wieki. Tak długo, jak z tym walczysz, tak też długo dajesz temu moc. Dokładnie taką moc, jak ta, którą wkładasz w tę walkę. (…) Tak więc musisz „przyjąć” swoje demony, bo kiedy z nimi walczysz, dajesz im siłę. (…) Nie wyrzekaj się niczego, poddaj się temu. Pojmij prawdziwą wartość takiego czy innego obiektu, a już nie będziesz musiał się go wyrzekać. Po prostu odpadnie to od ciebie.

    Jest taka historyjka o ludziach płynących na tratwie z wybrzeży Brazylii i umierających z pragnienia. Nie mieli pojęcia, że płynęli po wodzie zdatnej do picia. Rzeka wpływała do morza z taką siłą, że jeszcze kilka mil w głąb oceanu można było pić słodką wodę. Nie wiedzieli o tym. W taki sam sposób my płyniemy po oceanie pełnym radości, szczęścia i miłości. Większość ludzi nie ma o tym zielonego pojęcia. Przyczyna takiego stanu rzeczy: pranie mózgu.

    Chcesz się obudzić? Pragniesz szczęścia? Chcesz wolności? Proszę bardzo – odrzuć tylko fałszywe idee. Przejrzyj grę ludzi. Jeśli przejrzysz własną grę, przejrzysz grę innych. Wówczas ich pokochasz. W przeciwnym razie spędzisz życie szarpiąc się ze swymi fałszywymi pojęciami na ich temat, ze swymi iluzjami, które notorycznie rozpadają się w zderzeniu z rzeczywistością.

    Chcesz nadziei na coś lepszego niż to, co masz teraz, prawda? W przeciwnym razie pozbawiony byłbyś nadziei. Zapominasz jednak o jednym. Że masz teraz to wszystko, czego tak bardzo pragniesz. Choć o tym nie wiesz. Dlaczego nie skupiasz się na chwili obecnej, tylko żyjesz nadzieją na lepszą przyszłość? Dlaczego nie staramy się rozumieć teraźniejszości? Zapominając o niej, żywimy się nadzieją na przyszłość. Czy wobec tego przyszłość nie jest następną pułapką?

     Kłopot z większością ludzi polega na tym, że są straszliwie zajęci organizowaniem rzeczywistości, której nawet nie rozumieją. Zawsze coś ustalamy, organizujemy... Nigdy nie przyjdzie nam do głowy, że rzeczy nie potrzebują być organizowane. Naprawdę. To wielkie odkrycie. Rzeczy potrzebują jedynie zrozumienia. Jeśli je zrozumiesz, one się zmienią.

    Chcesz zmienić świat? A może byś zaczął od siebie? Może tak na początek dokonaj zmiany w sobie? Jak to osiągniesz? Przez obserwację. Poprzez zrozumienie. Bez żadnej ingerencji i oceny z twej strony. Ponieważ jeśli oceniasz, to nie możesz zrozumieć. (…) Jak zamierzasz zrozumieć to, co dezaprobujesz albo co aprobujesz w danej materii? Żadnych sądów, żadnych komentarzy, żadnych nastawień. Po prostu obserwacja, studia, ogląd bez pragnienia zmiany. Ponieważ jeśli pragniesz zmiany tego, co jest, na to, co powinno być – powinno być według ciebie – przestajesz rozumieć.

    Miłość doskonała wyklucza lęk. Tam, gdzie jest miłość, nie ma miejsca na żądania, na oczekiwania, nie ma zależności. Nie żądam, abyś uczynił mnie szczęśliwym; moje szczęście nie jest zależne od ciebie. Jeśli mnie opuścisz, nie będę rozczulał się nad sobą, twoje towarzystwo sprawia mi wielką radość, ale nie mogę zatrzymywać cię kurczowo dla siebie.

    Ciąg dalszy artykułu -->>

 

 

  e-booki  e-booki  e-booki  e-booki

 

Ciekawe artykuły:

 

    Zapoznaj się z innymi artykułami. Przejdź do zakładki Spis artykułów.



wtorek, 26 kwietnia 2016

    Pragnę wszystkich poinformować, iż właśnie pojawił się w zakładce Gratisy, nowy plik do pobrania, oczywiście za darmo. Jest to e-book pt. "Ucz się na błędach". Można go uznać za poradnik życiowy, gdyż traktuje o tym, w jaki sposób poprawić swoje życie ucząc się na błędach swoich i innych ludzi, oraz w jaki sposób korzystać z tzw. mądrości pokoleń.


ucz się na błędach

 

Zachęcam do pobierania...

Przejdź do zakładki "Gratisy".


wtorek, 19 kwietnia 2016

Zagadki matematyczne:

 

Jaka będzie następna liczba w ciągu i dlaczego?

1, 11, 21, 1211, 111221, ...

 

* * *

1 zł = 100 gr = 10 gr × 10 gr = 0,1 zł × 0,1 zł = 0,01 zł = 1 gr

Gdzie błąd?


* * *

Chłopczyk ma tyle samo sióstr co i braci, a jego siostra ma o połowę mniej sióstr niż braci. Ile jest dzieci?

 

* * *

Jeżeli pięć kotów zjada pięć myszek w pięć minut, to ile trzeba kotów do zjedzenia stu myszy w sto minut?

 

 

Odpowiedzi oraz więcej zagadek matematycznych można znaleźć na stronie: Zagadki matematyczne.

< Wstecz    1...3/3

 

    Zobacz także artykuł pt. Krzyżówki matematyczne w rozwoju osobistym.

 

 

Ciekawe artykuły:

 

    Zapoznaj się z innymi artykułami. Przejdź do zakładki Spis artykułów.



piątek, 15 kwietnia 2016

Polecane materiały (książki, e-booki i audiobooki):

 e-booki  e-booki  e-booki  e-booki

 

Zagadki:

 

Co to jest: mieszka w korycie przez całe życie?

 

* * *

 

Znalazł ją w lesie i przyniósł do domu w ręku, ponieważ nie mógł jej znaleźć. Im dłużej jej szukał, tym bardziej ją czuł. Gdy w końcu znalazł – wyrzucił ją. Co to było?

 

* * *

 

Kierowca fiata ma brata,

lecz brat kierowcy fiata nie ma brata.

Kim kierowca fiata jest dla brata?

 

* * *

 

Kto to jest mężczyzna z klasą?

 

* * *

 

Co to jest: całe jest dopiero wówczas, gdy się je rozbije?

 

 

 

Odpowiedzi oraz więcej zagadek można znaleźć w moim artykule pt. Zagadki oraz Zagadki logiczne i inne zagadki.

 

< Wstecz    2/3    Dalej >

 

 

  e-booki  e-booki  e-booki  e-booki

 

Ciekawe artykuły:

 

    Zapoznaj się z innymi artykułami. Przejdź do zakładki Spis artykułów.


wtorek, 12 kwietnia 2016

Polecane materiały (książki, e-booki i audiobooki):

 e-booki  e-booki  e-booki  e-booki



    Rozwijać można, a nawet powinno się w kompleksowo, w jak najszerszym zakresie. Jedną z metod stosowanych w samorozwoju jest rozwijanie po prostu mózgu, umysłu. Wydaje się to być oczywiste: skoro chcemy poprzez inne techniki wprowadzać umysł na wyższe obroty, musimy go najpierw do tego przygotować.

    Sposobów na rozwijanie umysłu jest wiele. W tym artykule proponujemy ćwiczenia logiczne w postaci różnego rodzaju zagadek, począwszy od zwykłych zagadek, poprzez zagadki logiczne, a skończywszy na zagadkach matematycznych. Zazwyczaj stosowane są one dla zabawy, ale pełnią także nieocenioną rolę we właściwym rozwijaniu mózgu.

zagadki logiczne

    Mózg, podobnie jak mięśnie, aby utrzymać swą pełną sprawność, musi być stale ćwiczony i rozwijany. Rozwijając mózg (najlepiej wszechstronnie), sprawiamy, że w późniejszym czasie trudne, zagmatwane sprawy czy problemy łatwiej się w naszej głowie rozwiązują. Zauważmy, że to, co innym przychodzi z wielkim trudem (biorąc pod uwagę logiczne myślenie), dla innych nie stanowi żadnego problemu, łapią wszystko w locie, podejmując szybkie i – co najważniejsze – właściwe decyzje.

    Rozwinięty i wyćwiczony mózg, a wraz z nim umysł, gotowy jest na przyjęcie wyższej wiedzy i wyższej wrażliwości, jest predysponowany do realizowania wyższych celów niż tylko zadbanie o egzystencjalne potrzeby organizmu. Chcąc zatem rozwijać się, stosujmy nie tylko różne techniki pomocne w rozwoju osobistym czy duchowym, takie jak medytacja czy wizualizacja, ale nie zapominajmy także o tym podstawowym zadaniu, jakim jest przygotowanie umysłu do pracy na wyższych obrotach.

    Poniżej prezentujemy przykładowe zagadki jednak bez odpowiedzi, aby Szanowny Czytelnik nie poszedł na łatwiznę. Spróbujcie wpierw samemu dojść do rozwiązania – da Wam to dużą satysfakcję no i przyczyni się do rozwoju Waszego umysłu...



Zagadki logiczne:

    Pewien człowiek mieszkał na 24 piętrze wieżowca. Każdego ranka szedł do pracy, zjeżdżając windą na sam parter. Jednak gdy wracał do domu, dojeżdżał tylko do 18 piętra, a resztę drogi przebywał piechotą. Dlaczego?

* * *

    Wieczorem, od strony podwórza, na pierwsze piętro domu wchodzi po drabinie złodziej. Spogląda dyskretnie przez szybę do pokoju i w półmroku widzi leżącego w łóżku Johna Smitha, który nie śpi. Spokojnie wyciąga nóż do szkła, wycina otwór w szybie i wchodzi do pokoju. Cały czas patrzy na Johna, a John na niego. Złodziej bez zbytniego pośpiechu otwiera wszystkie szuflady i nagle znajduje małą szkatułkę, a w niej cenne klejnoty, od wielu lat należące do rodziny Johna Smitha. Bez nerwów wkłada je do kieszeni i wychodzi przez okno. Dlaczego John Smith nie reaguje? John jest w pełni zdrowy, nie ma żadnych problemów psychicznych, ma w pełni sprawne wszystkie zmysły, nie jest związany i nie zna złodzieja.

 

* * *

    Mama Moniki ma 5 córek: Jolę, Elę, Zosię, Kasię i... Jak ma na imię piąta córka?

 

* * *

    Mamy dwa dzbanki, 3-litrowy i 5-litrowy. Jak za pomocą tych dwóch dzbanków odmierzyć dokładnie 7 litrów wody?

 

 

    Odpowiedzi oraz więcej zagadek logicznych można znaleźć w artykułach Zagadki logiczne oraz Zagadki logiczne i inne zagadki.

Strona    1/3    Dalej >

 

 

  e-booki  e-booki  e-booki  e-booki

 

Ciekawe artykuły:

 

    Zapoznaj się z innymi artykułami. Przejdź do zakładki Spis artykułów.

wtorek, 29 marca 2016

jak popełnić samobójstwo

 

4. Mogę to zrobić w każdej chwili, więc nie ma się co śpieszyć

    Świadomość, że odebrać sobie życie możemy w każdej chwili, wyzwala w nas przekonanie, że skoro tak, to nie ma się co śpieszyć – jest to bowiem droga tylko w jedną stronę, jeżeli wykonamy ten akt, nie będzie można go już cofnąć, lepiej więc nie śpieszyć się z tym.

    Całe swoje życie unikam działań, których nie będzie można cofnąć, a samobójstwo jest właśnie takim działaniem. Nie da się go już potem cofnąć mówiąc, że zmieniłem zdanie lub żałować, że się to zrobiło. Wyrobienie w sobie takiej niechęci do działań bez odwrotu pomoże nam przekonać siebie, że skoro możemy skończyć ze sobą w każdej chwili, to jeszcze sobie poczekamy, a nuż coś się zmieni...

 

5. Jeszcze dam Życiu szansę

    Kończąc wątek z poprzedniego punktu, ustalamy sobie, że skoro jeszcze dajemy radę ciągnąc swoje życie, to poczekamy ze swoją decyzją – może w końcu coś się w naszym życiu zmieni. Wynegocjowany czas będziemy mogli wykorzystać na zmianę swego życia, na jakieś działania – przecież samo nasze życie się nie zmieni. To my musimy je zmienić, stąd też potrzebny nam ten czas.

 

6. Gdy mam w sobie więcej siły, to uznaję, że nie chcę się zabijać, więc tego się trzymam

    Wadą depresji i innych czynników nakłaniających nas do popełnienia samobójstwa jest kompletna zmiana postrzegania swego życia. Zostajemy jakby zredukowani do jednego (niewłaściwego) spojrzenia, które podsuwa nam wniosek, że samobójstwo to jedyne rozsądne działanie (rozwiązanie) jakie możemy wykonać. Nie jest to oczywiście prawda i w chwilach względnego spokoju ze strony psychiki zdajemy sobie sprawę, że jest to ostateczność, ale tak naprawdę nie tego chcemy. Bardziej chodzi nam przecież o to, ażeby skończyło się to bagno, w jakim jesteśmy, a nie nasze życie i my razem z nim.

    Ponieważ podczas nasilenia skłonności samobójczych nasze trzeźwe postrzeganie jest redukowane, więc wykorzystując swój rozum i stanowczość, musimy wbrew temu co podaje nam właśnie psychika, trwać przy naszych wcześniejszych ustaleniach i postanowieniach, tj., że tak naprawdę nie chcemy tyle skończyć ze sobą, tylko chcemy, aby skończyła się sytuacja, w jakiej się znaleźliśmy. Nie możemy więc teraz pozwolić na to, aby to zredukowane postrzeganie wepchało nas w ręce Śmierci, wiemy, że te samobójcze myśli są efektem źle pracującej psychiki.

 

7. Nie dam się pokonać Śmierci – to ja będę zwycięzcą

    Każdy powód odsuwający nas od popełnienia samobójstwa jest dobry. Możemy do tego celu wykorzystać naszą dumę, zawziętość, złośliwość, krnąbrność i tym podobne cechy. Typowym tego przykładem jest mentalny sprzeciw dla pokonania nas przez Śmierć, chorobę czy własne myśli: Nie dam się pokonać – właśnie, że to ja wygram! Jako podstawę i źródło siły do walki bez problemu możemy wykorzystać którąkolwiek z wymienionych powyżej cech charakteru – wszystko będzie zależało od naszych predyspozycji, do której z nich jest nam najbliżej.

 

8. Nie mogę tego zrobić, bo pójdę do piekła, na wieczne potępienie

    Skoro każdy sposób jest dobry, a my mamy w sobie wystarczającą wiarę w Boga, więc ta myśl, że zostaniemy za to skazani na wieczne potępienie, jest dobrą siłą powstrzymującą nas przed aktem śmierci samobójczej.

    Pamiętam, że swego czasu był to dla mnie skuteczny sposób. Teraz kiedy odzyskałem bliskość z Panem Bogiem, po tym wszystkim, co dla mnie zrobił, jak wiele mi dał, chociaż na to nie zasługuję, strach przed wiecznym potępieniem ustąpił miejsca miłości: Nie mogę popełnić samobójstwa, bo zranię tym Pana Boga i zaprzepaszczę to wszystko, co w sferze duchowej osiągnąłem, a osiągnąłem wiele... Każdy sposób lub powód jest dobry, więc i taki też. To zależy tylko od nas – co do nas przemawia lub oddziałuje na naszą psychikę.

< Wstecz    2/2

 

 

 e-booki  e-booki  e-booki  e-booki

 

Ciekawe artykuły:

 

    Zapoznaj się z innymi artykułami. Przejdź do zakładki Spis artykułów.



wtorek, 22 marca 2016

Polecane materiały (książki, e-booki i audiobooki):

e-booki  e-booki  e-booki  e-booki



    W poradniku pt. „Jak poradzić sobie z depresją”, w rozdziale „Pocieszanki”, przekonywaliśmy o przydatności wcześniejszego przygotowania sobie materiałów, które będą nam pomocne w chwili, gdy zostaniemy opanowani niemocą wywołaną przez depresję. Wiadomo, że w takich ciężkich chwilach, gdy jesteśmy psychicznie rozwaleni, trudno znaleźć nam siłę do przeżycia kolejnego dnia, a co dopiero do szukania sposobu wyjścia z tego stanu. Przygotowane wcześniej materiały dają nam gotowe rozwiązania, niczego nie musimy szukać, wszystko mamy pod ręką – wystarczy tylko po nie sięgnąć. Podobną metodę zastosujemy w tym rozdziale. Będzie to lista polemiczna, którą możemy nazwać „Dlaczego lepiej dzisiaj nie popełnić samobójstwa”.


Dlaczego lepiej dzisiaj nie popełnić samobójstwa



    Zmagając się z myślami samobójczymi, nieustannie poszukujemy argumentów, powodów, dlaczego mielibyśmy dalej żyć, zastanawiamy się, co nas tu jeszcze trzyma... Przygotowana wcześniej lista daje nam pewność, że opanowani przez czarne myśli nie pominiemy ważnych argumentów, które mogłyby nas powstrzymać przed tą nieszczęsną decyzją.

    Kiedy człowiek dochodzi do przekonania, że nie ma sensu dalej żyć, albo nie ma żadnego powodu, aby musiał dalej żyć, wtedy podjęcie decyzji o samobójstwie staje się łatwe. Musimy za wszelką cenę przywołać do świadomości powody, dla których nie możemy skończyć ze sobą, zwłaszcza dzisiaj...

    Nie mogąc do końca polegać na swojej psychice i świadomości, utwórzmy sobie listę, na którą wpiszemy wszystkie powody, dla których nie możemy popełnić samobójstwa. W trudnych chwilach, kiedy będą nachodzić nas myśli samobójcze, a my będziemy zastanawiać się, czy tego nie zrobić aby dziś, wtedy sięgnijmy po tę listę, i punkt po punkcie rozważmy, dlaczego nie możemy tego zrobić.

    Poniżej przedstawiamy taką przykładową, wręcz standardową listę wraz z komentarzem, którą każdy powinien uzupełnić o kolejne punkty dopasowane do jego indywidualnej sytuacji.

 

1. Będzie przykro moim bliskim: mamie, żonie, dzieciom...

    Śmierć bliskiej osoby, zwłaszcza w przypadku matki tracącej swoje dziecko, nawet już te dorosłe, lub dziecka, które traci rodzica, to rozpacz dla nich, którą ciężko sobie wyobrazić. Wczucie się w te emocje, zastanowienie co z nimi dalej będzie, jest dobrym argumentem powstrzymującym nas przed podjęciem decyzji o samobójstwie. Najłatwiej ją podjąć właśnie wtedy, gdy jesteśmy skoncentrowani tylko na sobie i nie myślimy o innych, o ich uczuciach, ani o tym, co się z nimi po naszej śmierci stanie.

 

2. Muszę doprowadzić do końca rozpoczęte sprawy

    Jest to kolejna metoda wykorzystująca naszą odpowiedzialność. Przy omawianiu metody Szeherezady i w jej rozszerzeniu zawartym w kolejnym podrozdziale uzasadnialiśmy jak ważne jest uwikłanie się w życie, związanie się różnymi sprawami i poczynaniami w otaczającej nas rzeczywistości. Rozpoczęte działania, zwłaszcza te, które nas pociągają (np. hobby) lub te, które wymuszają na nas poczucie odpowiedzialności, jak chociażby pomoc innym, będą przeciwstawiać się podjęciu decyzji o samobójstwie. W pierwszym przypadku będzie nam trochę szkoda zostawiać rozpoczęte działanie w połowie drogi, a w drugim pojawi się myśl z poprzedniego punktu, czyli: co będzie z tą osobą, gdy mnie straci? Jak ona sobie poradzi? Nie mogę jej zawieść...

 

3. Szkoda zostawiać swoje oszczędności innym

    Posiadanie oszczędności to kolejna mentalna pułapka, jaką na siebie możemy założyć. Dysponując pewną odłożoną sumą pieniędzy, możemy wykorzystać ten fakt w dwojaki sposób. Pierwszy argument, jaki użyjemy, podpowie nam, że nie po to tyle odkładaliśmy i oszczędzali, aby teraz ktoś te pieniądze za nic przejął. Stąd będzie płynął także drugi argument-wniosek: najpierw wydam swoje oszczędności, trochę zaszaleję, a dopiero po ich wydaniu odbiorę sobie życie...

    Czasem, kiedy nie możemy przemóc myśli samobójczych wystarczy zgodzić się na odroczenie zrealizowania swojej decyzji. W międzyczasie sytuacja może ulec zmianie – nasz stan psychiczny będzie lepszy i wtedy możemy pociągnąć swoje życie dalej. Po to zastawiamy na siebie pułapki takie jak ta, aby w krytycznym momencie móc odroczyć swoją decyzję o samobójstwie.

    Ciąg dalszy artykułu -->>

 

 

  e-booki  e-booki  e-booki  e-booki

 

Ciekawe artykuły:

 

    Zapoznaj się z innymi artykułami. Przejdź do zakładki Spis artykułów.



 

1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 22