Blog poświęcony rozwojowi osobistemu, duchowemu i religijnemu pisany przez wieloletniego Praktyka.
Belka

Popularne posty:

Belka

Menu:

Belka

Polecane strony:

Samobójca z depresją

Strona dla osób zmagających się z własną niemocą.


Wiara jest super

Blog o pogłębianiu i ożywianiu swojej wiary.


Wiedza jest super

Blog o szeroko rozumianej wiedzy.


Zabawne obrazki

Strona z zabawnymi obrazkami.


Recenzje stron

Wartościowe opisy i rekomendacje stron internetowych. Polecam!


Belka
piątek, 27 czerwca 2014

    Życie zgodne z filozofią wiary, w wymiarze fizycznym, podobne jest do filozofii anty-kariery. Różnica polega na tym, że wiara daje pełniejsze życie, paradoksalnie zresztą, ponieważ naszym jedynym szczęściem staje się Pan Bóg. Ta skąpość życia doczesnego daje nam jednak niezmierzoną głębię życia duchowego, oraz -co najważniejsze- moc płynącą z wiary. Ponieważ Bóg jest bogiem żywym więc nie skąpi nam swej łaski i nie pozostaje głuchy na nasze wołania o pomoc. Im mocniej poznamy miłość Boga żywego, tym bardziej będziemy chcieli się w tej Miłości zatracić. Będzie wtedy nam obojętne co się z nami, w tym ziemskim życiu stanie. Liczyć się będzie tylko to nieziemskie uczucie bliskości z Bogiem. Jak piszą święci, a i ja potwierdzam swoim przykładem: „Kiedy zakosztuje się smaku Boga, nic innego już nie smakuje”.

    Filozofia wiary daje realne szczęście człowiekowi i to nawet wtedy, kiedy fizycznie źle mu się w życiu powodzi, kiedy musi znosić cierpienie i niesprawiedliwość ze strony innych ludzi. Należy uzmysłowić sobie fakt, że święci i męczennicy chrześcijańscy nawet jak byli mordowani w okrutnych męczarniach to umierali do końca wychwalając Boga, ciesząc się, że w końcu połączą się z Nim na stałe. Tak wielka jest to moc płynąca z żywej wiary. Co temu jest w stanie przeciwważyć? Nie ma niczego innego co mogłoby chociaż w niewielkiej części dorównać temu szczęściu. Zrozumieć to może tylko ktoś, kto poznał ten „smak Boga”. Nie sposób tego zrozumieć ani pojąć na drodze czysto intelektualnej. Trzeba tego samemu doświadczyć. Ja też tego nie rozumiałem zbyt dobrze puki nie zakosztowałem smaku tej Mocy. Dlatego w Biblii odnajdujemy zalecenie: „Módlcie się o wiarę”. Aby nie wykraczać poza ramy nakreślone tematem tej książki zakończymy na tym naszą opowieść. Będziemy ją kontynuować jednak w innych naszych książkach.

 

Zalety:

    • Spokojne, szczęśliwe życie,

    • Ogromna radość i moc płynąca z życia i wiary,

    • Pomoc Pana Boga w różnych sytuacjach.

 

Wady:

    • Duże zaangażowanie czasu i uwagi na rozwijanie duchowości i „obsługę” wiary,

    • Niezrozumienie, a nawet szyderstwa ze strony dużej liczby ludzi,

    • Czasami trudna lub zła sytuacja życiowa.

 

83

 

                                   < Poprzednia    7/7    

 

  Powyższy tekst pochodzi z mojej książki pt. "Jak zmienić swoje życie" z serii "Poradnik Praktyka", którą można pobrać za darmo w postaci e-booka ze strony www.chomikuj.pl/e-Darmo/Darmowe e-booki

 

 

 

Ciekawe artykuły:

 

    Zapoznaj się z innymi artykułami. Przejdź do zakładki Spis artykułów.




wtorek, 24 czerwca 2014

    Osoba religijna przeczytała w Piśmie Świętym, że aby pójść do Nieba musi między innymi dawać jałmużnę potrzebującym. Robi więc to, choć bez większej chęci, czasem z przymusu, ale ponieważ Bóg tego wymaga, więc nie ma wyjścia. Ci, bardziej sprytni wytłumaczą sobie, że nie ma co się smucić, gdyż dzięki temu osiągną życie wieczne. Otrzymają zapłatę za to nieporównywalnie większą od tych kilku miedziaków, które dali. Czy taka postawa jest właściwa? Nie. Nie jest to dobry uczynek. Jest to tylko forma wymiany handlowej. Coś za coś. Nie o to Bogu chodzi.

    Człowiek ma być dobry sam z siebie, bez żadnej kalkulacji zysków i strat. Oczekiwanie to wypełnia dopiero człowiek rozwinięty duchowo. Po pierwsze, będzie dla niego bez znaczenia, czy coś za to od Boga otrzyma. Dla niego może nawet nie istnieć Piekło i Niebo. Będzie mu także obojętne czy Bóg lub ludzie zobaczą jego czyn. Nie jest to motorem jego działania. Dlaczego więc pomaga? On nie wie.

    Widząc człowieka w potrzebie natychmiast mu pomaga. Nie zastanawia się nad tym. Nie uważa także tego co zrobił za dobry uczynek. Ktoś potrzebował pomocy więc pomógł. Po prostu. Następnie idzie dalej w swoją stronę. Nie rozpamiętuje tego, ani nie gloryfikuje się przez to. Dobro zrosło się z nim tak trwale, że stało się częścią jego natury. Jest to dla niego tak zwyczajne zachowanie, że trudno mu zrozumieć dlaczego inni robią takie duże halo z tego powodu. On w końcu nic takiego nie zrobił. Kto zatem bliższy jest Bogu? Duża część ludzi modli się codziennie do Boga i chodzi do kościoła, a mimo to ich wiara jest martwa. O tym jak ożywić swoją wiarę będziemy zresztą pisali w innej książce tego cyklu.

 

79

    W naszym kręgu wyznaniowym podstawą filozofii wiary jest Pan Bóg, oraz Pismo Święte. Pomimo tego, iż chrześcijaństwo różni się pod względem religijności w sposób znaczący od innych wielkich religii, to jednak pod względem duchowości są one podobne, a w wielu punktach zbieżne, a nawet tożsame, zwłaszcza jeżeli weźmiemy pod uwagę mistykę chrześcijańską, czyli najwyższy stopień rozwoju duchowego. Świadczy to o tym, że nie tyle religijność rozwija człowieka i zbliża go do Boga, do Absolutu, ile jego rozwój duchowy i rozumienie, które z tym przychodzi.

    Różnica zasadnicza między religiami polega na tym -o czym nigdy nie wolno zapominać-, że Pan Bóg jest bogiem żywym, to znaczy manifestuje swoją obecność i bierze aktywny udział w życiu człowieka. Można modlić się do Zeusa lub innego Ozyrysa i prosić ich o pomoc, ale nigdy oni z tą pomocą nie przyjdą. Co innego Pan Bóg. Poprzez tę jawność właśnie wiara w Niego utrzymała się na świecie od dwóch tysięcy lat chrześcijaństwa i kilku jeszcze tysięcy lat istnienia narodu izraelskiego. W końcu to ten sam Bóg (Jahwe).

    Pismo Święte daje nam podstawy teoretyczne do życia zgodnego z wiarą chrześcijańską. Należy je jednak poszerzyć o pisma mistyków i świętych, w których Bóg tłumaczy zawiłości wiary, rozjaśniając nasze rozumienie w sposób istotny. Są to naprawdę cenne wskazówki, które pozwalają rozwinąć naszą religijność i duchowość. Szerzej na ten temat będziemy mówili w książce pt. „Jak ożywić swoją wiarę”.

 

81

                         < Poprzednia    6/7    Następna >

 

 

  Powyższy tekst pochodzi z mojej książki pt. "Jak zmienić swoje życie" z serii "Poradnik Praktyka", którą można pobrać za darmo w postaci e-booka ze strony www.chomikuj.pl/e-Darmo/Darmowe e-booki

 

 

 

Ciekawe artykuły:

 

    Zapoznaj się z innymi artykułami. Przejdź do zakładki Spis artykułów.



czwartek, 19 czerwca 2014

 Polecane materiały (książki, e-booki i audiobooki):

e-booki  e-booki  e-booki  e-booki



   Jest to jedna z najwyżej rozwiniętych filozofii życia, dająca wszechstronny, pozytywny wzrost w każdej sferze: w rozwoju intelektualnym, emocjonalnym, fizycznym i duchowym. Należy w tym miejscu podkreślić, że choć rozwój duchowy jest częścią życia religijnego człowieka, to jednak nie jest z nim tożsamy. Co innego jest religijność, a co innego duchowość. Mówiąc o rozwoju duchowym zawsze będziemy w tej książce mieli na myśli rozwijanie swojej duchowości, a nie religijności. Zanim przejdziemy do dalszej części zdefiniujmy zatem obie sfery.

 

Religijność

   Religijność jest zbiorem praktyk i zachowań człowieka mających na celu wypełnienie swojego obowiązku wobec istoty boskiej. Najczęściej kanony tego postępowania spisane są w formie świętej księgi (Biblia, Koran, Wedy).


Duchowość

    Duchowość jest to system wartości i rozumienia swojej roli na ziemi, swoich relacji z innymi ludźmi, oraz z Bogiem.

 

    Religijność sama w sobie, bez posiadania rozwiniętej duchowości jest jak czytanie bez zrozumienia. Można iść tą drogą i wykonywać wszystko, co święta księga (w naszym przypadku Biblia) nakazuje, jednak wiara takiego człowieka będzie martwa, nieświadoma. Dopiero w połączeniu z rozwiniętą duchowością przychodzi zrozumienie i pogłębienie swojej relacji z Bogiem.

    Duchowość pozwala nam zrozumieć, iż jesteśmy częścią większej całości, nie tylko częścią wielkiej rodziny jaką jest ludzkość, ale także jeszcze większej całości jakim jest jeden, wielki organizm żywy, czyli Życie na ziemi, a także, iż Ziemia, a wraz z nią i my, jest częścią jeszcze większej całości jaką jest Wszechświat. Jest to prawda bardzo oczyszczająca i wspaniała, ale nie do opisania. Trzeba tego samemu doświadczyć.

    Pomimo tego, iż każdy z nas jest inny to jednak wszyscy jesteśmy od siebie zależni. Stanowimy bowiem jeden społeczny organizm. Podobnie jak nasze ciało posiada wiele części, a każda z nich jest inna, jednak żadna z nich nie może powiedzieć, że nie potrzebuje nikogo. Oczy wprawdzie widzą piękną kobietę, ale to ręce sprawiają, że dotykając ją czerpiemy z tego przyjemność. Nos wyłapuje miły zapach, ale to oczy widzą, że jest to piękny kwiat, a tylko ręka może go dotknąć.

    Nasze miejsce w życiu możemy także przyrównać do dłoni. Ma ona pięć palców, a każdy z nich wygląda inaczej. Jeden jest mały i chudy, a drugi bardzo wysoki. Inny z kolei jest z nich najgrubszy, a pozostałe dwa są do siebie podobne, choć nie takie same. Każdy z nich wykorzystywany jest też do innych zadań. Nie będziemy przecież dłubali w uchu, czy nosie kciukiem, ani też obrączki nie założymy na tego najmniejszego. Każdy z nich może więc wywyższać się przed innymi i dowodzić swojej wielkości i niezależności, ale tak naprawdę są one częścią większej całości i tylko razem stanowią pełnię, o czym łatwo przekonać się chwytając jakiś przedmiot.

    Z ludźmi jest tak samo. Jeden wypieka chleb, który zjadamy na śniadanie, inny wyprodukował herbatę ekspresową, którą parzymy, ale kto inny już tę herbatę zebrał z krzaka, a jeszcze zupełnie kto inny ten krzak posadził. I to zapewne nawet nie było w Polsce! Każdy z nas na różne sposoby korzysta z pracy innych ludzi, z ich pomocy, wiedzy, łaskawości itd. Taka postawa zmienia nasze podejście do ludzi, do życia i swojej roli w nim. Wracając teraz do różnicy między religijnością a duchowością rozważmy poniższy przykład.

< Poprzednia    5/7    Następna >


  Powyższy tekst pochodzi z mojej książki pt. "Jak zmienić swoje życie" z serii "Poradnik Praktyka", którą można pobrać za darmo w postaci e-booka ze strony www.chomikuj.pl/e-Darmo/Darmowe e-booki

 

  e-booki  e-booki  e-booki  e-booki

 

 

Ciekawe artykuły:

 

    Zapoznaj się z innymi artykułami. Przejdź do zakładki Spis artykułów.



wtorek, 17 czerwca 2014

Polecane materiały (książki, e-booki i audiobooki):

e-booki  e-booki  e-booki  e-booki

 

    Filozofia ta jest przeciwną filozofii kariery. Można ją opisać w następujący sposób: „Wcale nie potrzebuję być w pracy kierownikiem, dyrektorem, zarabiać dużo pieniędzy, być sławnym i uznanym w życiu. Bez tego wszystkiego też mogę być szczęśliwy. Jestem szczęśliwy tu i teraz, w swojej pracy, w życiu rodzinnym i społecznym. Najważniejsza jest dla mnie praca, która daje mi przyjemność. Jeżeli w mojej pracy czuję się dobrze, sprawia mi ona radość, niczego więcej w tym względzie nie potrzebuję”.

    Często można pomylić tę drogę życiową ze swoją niezaradnością czy biernością. Wyznacznikiem tutaj są nasze odczucia. W filozofii anty-kariery jesteśmy przekonani o tym, że gdybyśmy chcieli to moglibyśmy pełnić odpowiedzialne stanowiska i piąć się po szczeblach kariery. Nie decydujemy się jednak na to, gdyż dobrze nam na tym stanowisku, na którym jesteśmy.

    Zdajemy sobie także sprawę z tego, iż wyższe stanowisko zawodowe będzie wymagało z naszej strony więcej poświęceń. Będziemy musieli poświęcić swój wolny czas, który w tej chwili poświęcamy rodzinie, sobie czy swoim zainteresowaniom. Nie chcemy tego. Dlatego świadomie wybieramy inną drogę życia. Nie oznacza to, że nie możemy dzierżyć żadnych odpowiedzialnych stanowisk. Możemy. Czemu nie? Jeżeli uznamy, że w nowej pracy lub na nowym stanowisku będziemy bardziej szczęśliwi, że da nam więcej autentycznej radości, to możemy zawodowo czy społecznie awansować. Tak samo, kiedy otrzymujemy propozycję awansu, nie bierzemy jej z zamkniętymi oczami, aby tylko podnieść swój status społeczny lub zarobki, tylko zastanawiamy się, czy awans ten da nam więcej radości, czy przykrości w życiu. Na tej podstawie podejmujemy dopiero właściwą decyzję.

    Filozofia anty-kariery jest wstępem do bardziej rozbudowanego systemu rozwoju duchowego, gdyż doskonale rozumie, że szczęście człowieka nie jest uzależnione od takich wynalazków cywilizacji jak bogactwo, władza czy sława. Są to tylko iluzje szczęścia, którymi spin-doktorzy karmią nas od małego. Kto tę prawdę zrozumie, szybko zacznie dbać nie tylko o swoje życie egzystencjalne, ale także o swoje życie duchowe. W ten sposób filozofia anty-kariery zostaje przez jej wyznawcę poszerzona i pogłębiona, a przy odrobinie szczęścia i rozumu, po jakimś czasie może przeistoczyć się w wyższą filozofię jaką jest filozofia wiary.

    Każda bowiem droga duchowa, choćby i świecka na początku, prędzej czy później zaprowadzi nas do swego ostatecznego celu, jakim jest Bóg. Nie ma innej możliwości. Na niższym poziomie rozwoju często tego nie dostrzegamy i nie rozumiemy. Żywa, świadoma wiara przychodzi wraz z naszym duchowym rozwojem. Drogę tę można porównać do nauki szkolnej.

    Można pierwszoklasiście wykładać rachunek różniczkowy, ale z braku podstawowej wiedzy, choćby zwykłego mnożenia, oraz nierozwiniętego umysłu nie będzie w stanie mentalnie tego zrozumieć. Dlatego dzieci pogłębiają swoją wiedzę stopniowo, przechodząc z klasy do klasy. Dopiero w szkole średniej, będąc już bardziej intelektualnie rozwiniętymi są w stanie tę wiedzę zrozumieć i przyswoić. Tak samo jest z rozwojem duchowym człowieka. Jest on w stanie zrozumieć tylko tyle, na ile pozwala mu jego duchowy poziom. Rozwijając swoją duchowość będzie on sukcesywnie poznawał i rozumiał kolejne zagadnienia także te, które wcześniej były dla niego niezrozumiałe.

 

Zalety:

    • Spokojne, szczęśliwe życie,

    • Brak problemów z chorobami kierownictwa,

    • Dużo czasu dla siebie i swojej rodziny.

 

Wady:

    • Niższy lub przeciętny standard życiowy,

    • Niezrozumienie ze strony niektórych ludzi,

    • Poczucie monotonii lub bezsensu życia.

 

                                      < Poprzedni    4/7    Następny >

 

  Powyższy tekst pochodzi z mojej książki pt. "Jak zmienić swoje życie" z serii "Poradnik Praktyka", którą można pobrać za darmo w postaci e-booka ze strony www.chomikuj.pl/e-Darmo/Darmowe e-booki

 

 

  e-booki  e-booki  e-booki  e-booki

 

 

Ciekawe artykuły:

 

    Zapoznaj się z innymi artykułami. Przejdź do zakładki Spis artykułów.



piątek, 13 czerwca 2014

 Polecane materiały (książki, e-booki i audiobooki):

e-booki  e-booki  e-booki  e-booki

 

   Filozofia mająca swoją kolebkę w Stanach Zjednoczonych, gdzie występuje bardzo powszechnie w postaci tzw. amerykańskiej mentalności. Można ją scharakteryzować w następujący sposób: „Nie interesuje mnie drugie miejsce, tylko pierwsze”. Jest to droga kariery w każdym aspekcie życia: kariery zawodowej, osobistej i społecznej. Jak mawiał Cesare Borgia, notabene syn późniejszego papieża Aleksandra VI: „Albo być Cezarem, albo nikim”.

    W przeciwieństwie do poprzedniej filozofii, w tej człowiek wkłada ogromną masę uwagi i zaangażowania na poprawę swojej sytuacji życiowej, zawodowej i ekonomicznej. Interesuje go tylko zwycięstwo, żaden inny stan pośredni. Jak łatwo się domyślić ludzie tacy zmierzają po trupach do celu, gdyż uważają, że jedynym prawdziwym prawem jest prawo buszu: „Przeżyć może tylko najsilniejszy. Jak ja go nie pokonam, to on pokona mnie. Liczy się tylko moje dobro. Co mnie inni obchodzą? Każdy musi dbać o siebie”.

    Z punktu widzenia rozwoju osobistego i duchowego jest to jedna z gorszych filozofii życia, bardzo często nie dająca człowiekowi poczucie trwałego szczęścia ani radości życia. Chcąc awansować, być lepszym niż inni musi on więcej pracować, więcej uwagi poświęcić na zapewnienie sobie odpowiednich warunków startowych, oraz być sprytniejszym od konkurentów. W życiu nie ma nic za darmo. Płaci za to brakiem czasu na życie rodzinne, własne zainteresowania, odpoczynek... Myślicie, że jak osiągnie cel to będzie mógł w końcu zacząć żyć pełnią życia? Absolutnie nie. Musi przecież utrzymać swoją pozycję, być wciąż najlepszy, bo w przeciwnym razie ktoś go zaraz wygryzie, tak samo zresztą jak on to zrobił swojemu poprzednikowi. Poza tym szybko znajdzie sobie kolejny cel, aby być jeszcze bardziej nobilitowany. Czemu ma być tylko kierownikiem? Chciałby być dyrektorem. Z początku będzie dyrektorem niższego szczebla, ale będzie dążył do stanowiska dyrektora generalnego. Gdy już osiągnie szczyt kariery zawodowej przyjdzie czas na politykę. Najpierw radny miasta, potem burmistrz, poseł, premier...

   W Stanach Zjednoczonych ludzie bogaci, którzy mają za sobą karierę zakończoną sukcesem nie idą do polityki, aby zarobić jeszcze więcej pieniędzy, bo mają ich pod dostatkiem. Idą do polityki aby mieć władzę. Jest to kolejny etap tej filozofii. Po zostaniu nieprzyzwoicie bogatym chcą nadal czuć tę adrenalinę, to poczucie górowania nad innymi. Otrzymana władza, kiedy w realny sposób życie ludzi zależy od ich decyzji, daje im poczucie szczęśliwości. Jak marne jest to szczęście pokazują przypadki z życia. Media często donoszą o takich ludziach. Są podobni do starożytnego Rzymu jak to ktoś określił: „Kiedy Cesarstwo zdobyło wszystko co było do zdobycia, zaczęło niszczyć się od środka”. Tak samo jest z takimi ludźmi. Swoje napięcia, demoralizację i pustkę topią w alkoholu, narkotykach, zboczeniach seksualnych, wyuzdaniu i ekstrawagancji. Razem z tym, od wczesnych lat kariery pojawiają się tak zwane choroby kierownictwa, czyli zawały, wrzody, nerwice żołądka, problemy z ciśnieniem... Ich stresy i napięcia zaburzają prawidłowe funkcjonowanie organizmu co prędzej, czy później objawia się którąś z tych chorób. Tacy ludzie materialnie osiągnęli bardzo dużo, ale jak niewiele to znaczy przekonują się czasem, kiedy w potrzebie zostają nagle sami, kiedy ich pracownicy, podwładni, znajomi rozchodzą się do domów, do swoich rodzin a oni nie mają nikogo, komu mogliby powierzyć swoje życie z pełną ufnością.

 

Zalety:

    • Dostatnie życie,

    • Pozycja społeczna,

    • Realny wpływ na swoje życie,

    • Podziw innych.

 

Wady:

    • Problemy ze zdrowiem,

    • Duchowa i emocjonalna pustka,

    • Ubogie życie osobiste i rodzinne.

 

                                        < Poprzedni    3/7    Następny >

 

  Powyższy tekst pochodzi z mojej książki pt. "Jak zmienić swoje życie" z serii "Poradnik Praktyka", którą można pobrać za darmo w postaci e-booka ze strony www.chomikuj.pl/e-Darmo/Darmowe e-booki

 

  e-booki  e-booki  e-booki  e-booki

 

 

Ciekawe artykuły:

 

    Zapoznaj się z innymi artykułami. Przejdź do zakładki Spis artykułów.

wtorek, 10 czerwca 2014

Polecane materiały (książki, e-booki i audiobooki):

 e-booki  e-booki  e-booki  e-booki

 

    Najbardziej chyba rozpowszechniona filozofia życia we współczesnym świecie, którą można krótko scharakteryzować za pomocą jej głównych założeń: „Najeść się, wyspać, zaciupciać, wypić i zapalić”. Jest to najprostsza, najłatwiejsza droga życiowa, która nie wymaga prawie żadnego zaangażowania ze strony naszego intelektu, duchowości i wyższych uczuć.

    Często człowiek w tej swojej duchowej bezmyślności nie zdaje sobie nawet sprawy, że mógłby żyć inaczej, że istnieje bardziej bogate życie niż taka przyziemna wegetacja. W rozwoju duchowym człowieka postawa taka jest jego najniższym stopniem, gdyż -z braku intelektualnego i duchowego zaangażowania- człowiek tak naprawdę żyje w nieświadomości. Pod względem rozwoju egzystencjalnego ma podobne potrzeby jak zwierzęta. Wyższe uczucia i bardziej zaangażowane obszary życia są dla niego niedostępne. Nawet jeżeli zetknie się z nimi, nie będzie w stanie ich zrozumieć i przyjąć. Wręcz przeciwnie, wyśmieje je i odrzuci. Dlatego tak duży konflikt intelektualny panuje zawsze między osobami mądrymi i głupimi, uczciwymi i nieuczciwymi, oraz wierzącymi i niewierzącymi. Tak, jak ludzie na wyższym poziomie rozwoju nie mogą zrozumieć jak można być takim ignorantem jak ludzie prości, tak samo ludzie stojący na niskim stopniu rozwoju nigdy nie zrozumieją osób wyżej rozwiniętych. Oto kilka przykładów:

 

Zarzuty wobec osób prostych:

 

      • Jak można być tak bezmyślnym człowiekiem?

      • Jak można cały dzień spędzić przed telewizorem?

      • Jak można nie mieć żadnych zainteresowań?

      • Jak można tego nie rozumieć? Przecież to takie proste i oczywiste!

 

Zarzuty wobec osób wyżej rozwiniętych:

 

      • Jak można lubić muzykę poważną i malarstwo?

      • Jak można nie interesować się piłką nożną?

      • Jak można w ogóle nie przeklinać?

      • Jak można być aż takim sztywniakiem?

 

 

    Ponieważ filozofia konsumpcjonizmu nie wymaga zaangażowania, a jej wyznawca w dużej mierze poddaje się losowi, zatem jego szczęście uzależnione jest od jego kaprysów, od zbiegów okoliczności, które czasem dają mu chwile miłe, a czasem niemiłe. Człowiek taki nie ma większego wpływu na odczuwanie swojego szczęścia, gdyż nie ma kontroli nad swoją emocjonalnością.

    Takie życie nie musi być złe z punktu widzenia ludzkiej egzystencji. Jeżeli dobrze się trafi, los będzie sprzyjający, to można we względnym szczęściu żyć nawet do śmierci. Problem jest tylko w tym, że człowiek ma możliwość życia znacznie bogatszego i czerpania ogromnej energii i radości każdego dnia. To jest tak, jakby ktoś przez całe życie jadł tylko kwaśną skórkę owocu kiwi nie zdając sobie sprawy, że w jego głębszym poziomie znajduje się słodki i aromatyczny miąższ, który wielokrotnie przewyższa smakiem to, co do tej pory jadł. Można więc i tak.

    Trudno żałować czegoś, czego się nie poznało. Korzystając jednak z własnego doświadczenia, jak i z doświadczeń innych mówię: można żyć znacznie lepiej. Jest to w zasięgu każdego z nas. Trzeba jednak poświęcić temu bardzo dużo uwagi, zaangażowania i czasu. Im na niższym poziomie jesteśmy, tym więcej czasu będziemy potrzebować na osiągnięcie tego. Jest to proces naprawdę bardzo długotrwały, często liczony w kilku, czy kilkunastu latach, ale pierwsze pozytywne efekty powinniśmy zauważyć już po kilku miesiącach. W kolejnych miesiącach zaczną przychodzić kolejne. Dadzą nam one siłę i motywację do dalszych działań. Będą to procesy często niezauważalne tak na co dzień. Dopiero patrząc wstecz na swoje życie będziemy widzieli jak duży postęp do tej pory już osiągnęliśmy.

 

Zalety:

 

    • W miarę spokojne i szczęśliwe życie (jak się uda),

    • Nie trzeba się angażować ani za bardzo starać,

    • Jesteśmy „kompatybilni” z większością ludzi.

 

Wady:

 

    • Życie takie jest tylko cieniem prawdziwego, szczęśliwego życia,

    • Negatywne uczucia i emocje towarzyszące walce o byt, o zapewnienie sobie odpowiedniego standardu życia,

    • Częste błędy życiowe.

 

< Wstecz    2/7    Dalej >



  Powyższy tekst pochodzi z mojej książki pt. "Jak zmienić swoje życie" z serii "Poradnik Praktyka", którą można pobrać za darmo w postaci e-booka ze strony www.chomikuj.pl/e-Darmo/Darmowe e-booki

 

  e-booki  e-booki  e-booki  e-booki

 

 

Ciekawe artykuły:

 

    Zapoznaj się z innymi artykułami. Przejdź do zakładki Spis artykułów.




piątek, 06 czerwca 2014

Polecane materiały (książki, e-booki i audiobooki):

e-booki  e-booki  e-booki  e-booki

 

   Każdy człowiek, czy sobie to uświadamia czy nie, żyje według jakiejś filozofii życia. Daje mu ona zestaw ideologii i schematów zachowania, według których postępuje i buduje swoją teraźniejszość oraz przyszłość. Od wyboru konkretnej filozofii zależy w dużej mierze jakość naszego życia i poczucie szczęścia, spełnienia w nim. Nie ma jednej recepty na szczęście wszystkich ludzi. To, co będzie odpowiednie dla jednego człowieka, wcale nie musi być równie dobre dla drugiego. Jak celnie zauważyła to Zofia Nałkowska w swojej „Granicy”: „Co dla jednych jest podłogą, dla drugich staje się sufitem”. Wszystko zależy od naszych predyspozycji, od naszej natury, charakteru i intelektu. Trzeba dobrać do swoich możliwości i oczekiwań taką filozofię, która będzie dla nas najkorzystniejsza, która zapewni nam w miarę spokojne i szczęśliwe życie. Aby tego dokonać nieodzowną pomocą będzie samoświadomość. Trudno określać swoje życie, a tym bardziej wybierać odpowiednią dla siebie filozofię, kiedy nie poświęcamy czasu ani uwagi na zastanawianie się nad sobą i swoim życiem. Większość ludzi robi to dopiero w sytuacji kryzysowej, kiedy ich życie wymknęło się już spod kontroli i jest w zapaści. Warto więc zawczasu zastanowić się nad sobą i świadomie wybrać drogę, która będzie dla nas najwłaściwszą.

   W kolejnych postach przedstawiam najbardziej rozpowszechnione filozofie życiowe razem z podsumowaniem ich zalet i wad. Nie należy zbytnio obruszać się na krytykę którejś z nich jaką nieraz poczynimy, ponieważ opisując je kierujemy się przede wszystkim dobrem rozwoju osobistego człowieka i jeżeli coś -z naszego punktu widzenia- jest szkodliwe lub niekorzystne to trudno oczekiwać, abyśmy tego nie zaznaczali. Rozumiem jednak, że nie każdy człowiek gotowy jest na bardziej zaawansowane techniki rozwoju osobistego. Nie jest naszym celem dyskredytowanie kogokolwiek. Bardziej jest to szczera wypowiedź kogoś, kto sam przez to przechodził. Należy także wziąć pod uwagę fakt, iż Czytelnik, który bierze do rąk książkę pod tytułem „Jak zmienić swoje życie”, lub „Jak zmienić siebie” doskonale wie, lub intuicyjnie przynajmniej czuje, że jego dotychczasowe życie dalekie jest od doskonałości, że coś jest nie tak skoro nie potrafi osiągnąć szczęścia czy choćby radości i zadowolenia z życia. Nasza krytyka jest zatem próbą podsunięcia Czytelnikowi rozwiązań problemów, których często nawet sobie nie uświadamia. Najwięcej w tej materii jest do zrobienia w tak zwanym rozwoju osobistym i duchowym, ale podstawy tego należy położyć już teraz, wybierając odpowiednią filozofię życia. Zapoznajmy się więc z nimi.

Strona   1/7   Dalej -->



  Powyższy tekst pochodzi z mojej książki pt. "Jak zmienić swoje życie" z serii "Poradnik Praktyka", którą można pobrać za darmo w postaci e-booka ze strony www.chomikuj.pl/e-Darmo/Darmowe e-booki

 

  e-booki  e-booki  e-booki  e-booki

 

Ciekawe artykuły:

 

    Zapoznaj się z innymi artykułami. Przejdź do zakładki Spis artykułów.


 



wtorek, 03 czerwca 2014

Jak zmienić swoje życie, cd

 

Nauka 5- Khail Gibran

 

Mówiono wam także, że życie to ciemność,

i w znużeniu swoim słowa,

owego życiem znużonego, powtarzacie.

 

Ja wam zaś powiadam, że życie istotnie ciemnością jest,

o ile pragnień i dążeń w nim nie ma,

A każde dążenie ślepe jest, o ile wiedzy nie staje,

A wszystka ta wiedza próżna jest i daremna,

o ile jej praca nie wspiera,

A cała ta praca jałowa jest, o ile miłością nie jest wypełniona,

A kiedy miłości pełen pracujesz

z sobą samym się jednoczysz i z innymi, i z Bogiem.

 

A cóż to znaczy z miłością pracować?

To szatę tkać nićmi z serca własnego wysnutymi,

tak jakby ukochany twój ją nosić zamierzał.

To dom budować z czułością tak,

jakby ukochanej twojej zamieszkać w nim przyszło.

To ziarno rzucać z tkliwością i plony z radością zbierać,

tak, jakby ukochana twoja owoce z pola tego spożywać miała.

To rzeczy wszystkie przez ciebie kształtowane

oddechem ducha własnego napełniać,

I również wiedzieć, że wszyscy błogosławieni zmarli

przy tobie stoją i na cię spoglądają.

 

                                                                                                                      (Prorok)

 

     Trudno do tej nauki jeszcze coś dodać. Jest to już wyższe rozumienie i odczuwanie swojej roli w życiu. Powinniśmy być nieskazitelni w tym co robimy, myślimy i mówimy, także w pracy, powinniśmy wkładać w nią całe serce. Praca wykonywana z miłością daje nam wewnętrzny spokój i radość. Zauważmy znaczący fakt, że inaczej wykonujemy pracę dla siebie, czy bliskiej nam osoby, a inaczej dla obcego, nie związanego z nami emocjonalnie człowieka. Nie będziemy już tak bardzo się starać jak dla siebie. Wykonanie nie będzie już tak dokładne i rzetelne jak mogłoby być. Wykonując pracę dla obcego człowieka ciężko nam się w stu procentach zaangażować. Trudno więc też czerpać radość ze swojej pracy. Bardziej traktujemy ją jak przykry lub niemiły obowiązek.

     Rozwijając swoją osobowość i duchowość stwierdzimy, iż możność wykonania dla kogoś pracy, oddanie komuś cząstki siebie poprzez swój zamysł i trud pracy, aby ubogacić jego życie, daje nam satysfakcję, przyjemność, a w bardziej zaawansowanym stadium wręcz radość. Poprzez swoją wiedzę i umiejętności stajemy się częścią jednego organizmu, w którym nieustannie każdy z elementów korzysta z pomocy innych, bratnich dusz, służąc sobie nawzajem tym, co mają najlepsze. Nie ma wtedy problemu z niekompetencją czy nierzetelnością w pracy, ponieważ zawsze wykonujemy pracę najlepiej jak możemy, bo robiąc coś dla innych, robimy to jednocześnie dla siebie. O wyższym poziomie rozumienia życia i świata będziemy szerzej mówili w książce poświęconej rozwojowi duchowemu.

 

< Wstecz    1...17/17    

 

 

 

Ciekawe artykuły:

 

 

    Zapoznaj się z innymi artykułami. Przejdź do zakładki Spis artykułów.