Blog poświęcony rozwojowi osobistemu, duchowemu i religijnemu pisany przez wieloletniego Praktyka.
Belka

Polecane strony:


Samobójca z depresją

Strona dla osób zmagających się z własną niemocą.


Wiara jest super

Blog o pogłębianiu i ożywianiu swojej wiary.


Wiedza jest super

Blog o szeroko rozumianej wiedzy.


Zabawne obrazki

Strona z zabawnymi obrazkami.


Recenzje stron

Wartościowe opisy i rekomendacje stron internetowych. Polecam!


Belka Belka

Popularne posty:

Belka

Menu:

Belka Belka
Blog > Komentarze do wpisu

Największy nasz przeciwnik- my sami cz 2

Jak zmienić swoje życie- cd

Polecane materiały (książki, e-booki i audiobooki):

 e-booki  e-booki  e-booki  e-booki


Wielomówność i plotkarstwo

    Dużo jest osób, które uważają, że pomiędzy dwojgiem ludzi, w sytuacji kiedy się spotkają absolutnie nie może zapaść cisza. Mógłby wtedy rozmówca pomyśleć, że jesteśmy mrukiem lub lekceważymy go. W związku z tym koniecznie trzeba coś mówić. Zaczynamy więc nasz słowotok na dowolne tematy jakie tylko przyjdą nam do głowy. Ponieważ jest ich niewiele, zwłaszcza jeżeli z daną osobą spotykamy się dosyć często, więc zaczynamy rozmowy na temat innych. Bardzo szybko dzielimy się nowo uzyskanymi informacjami nawet, jeżeli są to tajemnice tego człowieka, a my obiecaliśmy, że nikomu o tym nie powiemy. Jednak trzeba o czymś rozmawiać, a ile można mówić jedno i to samo. Skoro jest taka możliwość, uatrakcyjniamy naszą rozmowę dzieląc się tajemnicami innych. Oczywiście też w tajemnicy. Rozmówca „przyrzeka”, że nikomu tego nie powtórzy.

    Taka cecha charakteru sprawia, że rozmówca nawet jak się do nas uśmiecha i jest zadowolony z tego „zaufania” jakie wobec niego posiadamy, to jednak w świadomości już sobie zapisuje: „muszę uważać przy nim co mówię, bo będzie rozgłaszał to innym”. Stajemy się więc w jego oczach człowiekiem fałszywym. Szybko też stracimy dobrą reputację, gdyż drogą pantoflową rozejdzie się wieść o tym jacy jesteśmy. Ludzie zaczną podchodzić do nas z dystansem i sprawiać przykrość, kiedy na pytanie o ich zachowanie będą mówili nam prawdę w oczy, że jesteśmy nie godni zaufania.

 

Łatwowierność

    Łatwowierność jest cechą, która więcej przynosi nam w życiu szkody, niż pożytku, zwłaszcza kiedy mamy niewielkie doświadczenie w obcowaniu z ludźmi. Zazwyczaj w takich przypadkach oceniamy drugiego człowieka przez pryzmat własnych cech. Skoro my jesteśmy uczciwi i cenimy wartości moralne, przyjmujemy automatycznie, że nasz rozmówca wyznaje podobne zasady. Dopiero z doświadczenia przekonujemy się, że mogą być także ludzie o innych, nie tak czystych zasadach. Kiedy wyczują w nas łatwowierność mogą wykorzystać tę wiedzę przeciwko nam. Zazwyczaj wyłudzają pieniądze lub zaciągają na nas kredyty, których potem nie spłacają.

    Choć trudno nam to pojąć, jak można być tak podłym człowiekiem, nie zmienia to faktu, że to my będziemy winni za negatywne skutki ich działania. Pomimo tego, że sami tacy nie jesteśmy, nie możemy nigdy zapominać o tym, że nie wszyscy są tacy uczciwi jak my. Musimy nauczyć się podchodzić z dystansem do tego co mówią i na chłodno rozważyć sytuację, w którą chcą nas uwikłać. Pracując z takimi ludźmi wiele się na ich temat nauczyłem. Chcąc wyłudzić pieniądze będą obsypywać nas komplementami, będą bardzo mili, wręcz „do rany przyłóż”.

    W innych przypadkach będą karmili nas różnymi bajeczkami, że potrzebują pieniędzy na chore dziecko, na książki do szkoły, na chleb, na zaległy czynsz, bo zarządca domu odda sprawę do komornika, a przecież za tydzień dostają pieniądze skądś tam, więc oddadzą nam na sto procent. Różne są bajeczki. Jak trzeba to są nawet w stanie rozpłakać się, uklęknąć przed nami lub całować po rękach. Zrobią wszystko bylebyśmy tylko uwierzyli w ich opowieści. Kiedy dostaną pieniądze, mija tydzień, dwa, trzy... Nie ma ani pieniędzy, ani ich. Kiedy spotkamy ich przypadkiem, albo zwodzą nas, przekładając termin na inny czas, albo mówią, że na razie nie mają. Jak będą mieli, to oddadzą. Niektórzy wręcz oświadczają nam, że nie życzą sobie, abyśmy ich zaczepiali (!). Jak będą mieli, to oddadzą. Oczywiście bez naszych uciążliwych nachodzeń nigdy sami nie oddają.

    Trudno uchronić się przed takimi ludźmi, zwłaszcza kiedy mamy dobre serce i jesteśmy łatwowierni. Dlatego tak ważne jest, aby uczyć się na błędach innych. Możemy także w takiej sytuacji, zanim damy jakieś pieniądze, popytać znajomych, co o tym człowieku sądzą i czy posiadają jakieś informacje na jego temat, które pomogą nam podjąć właściwą decyzję. Jeżeli dochodzą do nas głosy, że osoba ta naciągnęła już kogoś, lepiej samemu się nie angażować, nawet jeżeli padnie przed mami na kolana.

    Ludzie z naszego otoczenia stanowią wręcz nieocenione źródło informacji na temat innych. Aż będziemy się dziwić skąd oni to wszystko wiedzą. Pamiętacie plotkarzy, którzy w „tajemnicy” rozpowiadali czyjeś intymne szczegóły? Tajemnica ta zostaje przekazywana potem dalej. Oczywiście także w „zaufaniu”. Choć to będzie dla nas trudne, starajmy się odmawiać naszej pomocy ludziom o wątpliwej reputacji, a przynajmniej bądźmy bardzo ostrożni i nie wierzmy nic na słowo.

                         < Poprzednia    2/8    Następna >


  Powyższy tekst pochodzi z mojej książki pt. "Jak zmienić swoje życie" z serii "Poradnik Praktyka", którą można pobrać za darmo w postaci e-booka ze strony www.chomikuj.pl/e-Darmo/Darmowe e-booki


  e-booki  e-booki  e-booki  e-booki

 

 

Ciekawe artykuły:

 

    Zapoznaj się z innymi artykułami. Przejdź do zakładki Spis artykułów.

piątek, 04 lipca 2014, rx7xttt7

Polecane wpisy